To definitywny koniec? Konstytucjonalista bezlitośnie o nowych sędziach TK

Dodano:
"Ślubowanie" sędziów TK w Sali Kolumnowej Sejmu Źródło: Kancelaria Sejmu/Anna Strzyżak
– Ślubowanie jest nieskuteczne, bo odbyło się według formuły nieprzewidzianej w ustawie – podkreślił konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski, odnosząc się do czwartkowych wydarzeń w Sejmie.

W czwartek w Sali Kolumnowej Sejmu odbyło się wydarzenie, podczas którego sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych w marcu przez Sejm, złożyło "ślubowanie". Choć w formule "ślubowania" padło stwierdzenie, iż jest ono składane "wobec prezydenta", Karola Nawrockiego nie było na miejscu. "Ślubowanie" w Sejmie złożyli: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda (cała trójka rekomendowana przez Koalicję Obywatelską), Anna Korwin-Piotrowska (rekomendowana przez Lewicę), a także Dariusz Szostek (rekomendowany przez Polskę 2050) i Magdalena Bentkowska (rekomendowana przez PSL), którzy w ubiegłym tygodniu złożyli właściwe ślubowanie w Pałacu Prezydenckim.

"Ślubowanie" sędziów TK w Sejmie? Prof. Piotrowski: Nieskuteczne

W ocenie prof. Ryszarda Piotrowskiego, który odniósł się do czwartkowych wydarzeń w rozmowie z Wirtualną Polską, "ślubowanie" to jest nieskuteczne, ponieważ odbyło się według formuły, która nie jest przewidziana w ustawie.

Konstytucjonalista nawiązał również do oceny Pałacu Prezydenckiego, w myśl której wybrani przez Sejm sędziowie TK decydując się na taki ruch zamknęli sobie drogę do legalnego objęcia funkcji. Okazuje się, że prof. Piotrowski skłania się do podobnej interpretacji obecnej sytuacji.

Sędziowie sami pozbawili się mandatów? To może być "definitywny koniec ich kariery w TK"

Choć, jak podkreślił, argumentacja Pałacu wymaga szczegółowej analizy, stwierdził: "Wygląda na to, że tak jest. Jeżeli sędziowie uznali, że nie czekając na stanowisko prezydenta w sprawie odmowy przyjęcia od nich ślubowania, sami uznają, że ta odmowa nastąpiła i w związku z tym składają ślubowanie w formie nieprzewidzianej przez prawo, przez ustawę, to w istocie rezygnują ze złożenia ślubowania, a zatem rezygnują z objęcia urzędu".

Wirtualna Polska zwraca uwagę, że interpretacja prof. Piotrowskiego jest dla sędziów bezlitosna. Oznacza bowiem, że ich pośpiech i próba obejścia braku zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego mogą oznaczać definitywny koniec ich kariery w TK. "Ekspert dowodzi, że ślubowanie w formie nieprzewidzianej przez prawo jest równoznaczne z rezygnacją z urzędu. Zamiast przełamać impas, sędziowie mieli więc – w świetle przepisów – sami pozbawić się mandatów" – czytamy.

Złamali zasadę sędziowskiej apolityczności?

Pod znakiem zapytania pozostaje los sędziów, którzy najpierw złożyli ślubowanie przed głową państwa, a następnie zdecydowali się wziąć udział w czwartkowym wydarzeniu. Konstytucjonalista zwrócił uwagę, że już jako sędziowie TK podlegają oni odpowiedzialności dyscyplinarnej.

– W tym kontekście należy postawić pytanie, czy ich udział w czwartkowym przedsięwzięciu w Sejmie daje się pogodzić z zasadą sędziowskiej apolityczności – wskazał prawnik.

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...